rss
Główna
Poczekalnia
Dołącz do nas. Załóż konto!
Minus Plus

Matematyczno-kardiologiczne

grajpad_pl | 06 września 2015 12:00:05 0 1 Inne

Dodaj
Poprzedni

Bolący łokieć

Następny

Na urząd skarbowy

Chłopak pyta się dziewczyny:
- Kochanie, ilu mężczyzn miałaś przede mną?
- Mam z tym pewien problem natury matematyczno-kardiologicznej.
- To znaczy?
- Nie wiem, przy jakiej liczbie dostaniesz zawału serca.
Chłopak pyta się dziewczyny:
- Kochanie, ilu mężczyzn miałaś przede mną?
- Mam z tym pewien problem natury matematyczno-kardiologicznej.
- To znaczy?
- Nie wiem, przy jakiej liczbie dostaniesz zawału serca.

Komentarze:


Rozwiń komentarze Zawsze pokazuj komentarze Komentarze aktualnie są ukryte

Zobacz więcej

Katechetka prowadzi lekcję religii w klasie:
- Opowiedzcie, dzieci, jak sobie wyobrażacie Matkę Boską?
- Dziewczynki opowiadają, że jest to śliczna panienka w błękitnej, długiej sukni, czysta, skromna, w wianuszku na głowie. Wstaje Jasio i przedstawia swoją wersję:
- Matka Boska to jest niezła cizia - twarz jak tapeta, gorsecik, mini spódniczka, szpilki, cyc prawie na wierzchu.
- Jasiu, na Boga, skąd Ci to przyszło do głowy?
- Bo wczoraj jak przechodziłem koło kościoła, to wychodziła stamtąd taka laska, a ksiądz szeptał za nią:"Matko Boska, żeby Cię tu nikt nie zobaczył!".
o tym jak kobieta poszła sie spowiadac

W kościele do spowiedzi przychodzi kobieta klęka przy konfesjonale i mówi:
Kobieta:Proszę księdza zgrzeszyłam...
Ksiądz:w jaki sposób córko?
Kobieta: przed chwilą odbyłam stosunek analny...
Ksiądz: oj to będzie Piekło!!!
Kobieta:No własnie proszę księdza już piecze
98-letni staruszek przychodzi do lekarza na badania kontrolne. Lekarz pyta go o samopoczucie, na co staruszek odpowiada:
- Nigdy nie czułem się lepiej. Mam 18-letnią narzeczoną. Jest w ciąży i wkrótce będziemy mieć syna...
Doktor myśli chwilę i mówi:
- Niech pan pozwoli, że opowiem panu pewną historię:
Pewien myśliwy, który nigdy nie zapominał o sezonie myśliwskim, wyszedł raz z domu w takim pośpiechu, że zamiast strzelby wziął ze sobą parasol. Kiedy znalazł się w lesie, z krzaków wyszedł ogromny niedźwiedź. Myśliwy wyciągnął parasol, wycelował w niedźwiedzia i wypalił. I wie pan co stało się potem?
- Nie - odpowiada staruszek.
- Niedźwiedź padł martwy jak kłoda.
- Niemożliwe! - wykrzyknął staruszek - Ktoś inny musiał wystrzelić!
- I do tego punktu właśnie zmierzałem...
Jak czuje się ogórek w towarzystwie śmietany?














-Mizernie.
Wczoraj na parkingu pod supermarketem obserwowałem kobietę próbującą zaparkować samochód. Podchodzę i:
- Może zrobię to za panią?
- Nie dziękuję, poradzę sobie sama!
- Jest pani pewna? - spytałem godzinę później wychodząc z zakupami.
Jaki jest szczyt ubóstwa?
- W zimnym, ciemnym, pustym pokoju w akademiku siedzi głodny, wychudzony student i ceruje prezerwatywę.
Pies jest przeciwieństwem kobiety. Rozumie wszystko a nie mówi nic.
Jasiu strasznie mało jadł , tata chcąc zmusić syna do zdrowego odżywiania się powiedział mu ,że jeśli nie zje dzisiaj całego obiadu razem z warzywami to pójdzie na komisariat naskarżyć panu policjantowi. Chłopiec nie ruszył posiłku i na drugi dzień z ciekawości poszedł na komisariat.
-Dzień dobry panie policjancie , czy był tutaj mój tata naskarżyć na mnie ,że nie zjadłem obiadu?

Policjant widząc chłopca z uśmiechem na twarzy odpowiedział ,że był i faktycznie złożył skargę.Jasiu na to:
-Tak myślałem , a więc ten sk***iel ma nie popłacone mandaty za parkowanie , jeździ po pijaku na rowerze a w piwnicy trzyma aparat do bimbru.
Każdy ma swoją receptę na szczęście. Ja na przykład powiesiłem na lodówce kartkę ”Jutro rzucam picie”. Każdego dnia, gdy sięgam po flaszkę, widzę ten napis i myślę: ”Dobrze, że jutro, a nie dzisiaj”

Pl - Facebook
Do góry
Momencik, trwa przetwarzanie danych ... Momencik, trwa przetwarzanie danych